

Zapowiada się naprawdę wyjątkowy wieczór z wybitnym aktorem, pisarzem, satyrykiem, kabareciarzem, reżyserem, „Młodym Wilkiem”… Można by tak wyliczać w nieskończoność. A chodzi po prostu o wybitnego Artystę, przez duże A właśnie.
Trudno wyobrazić sobie jak wiele Stefan Friedmann przeżył, doświadczył, jak wielu wielkich spotkał na swojej drodze, skoro po raz pierwszy na scenie stanął w 1951 r. w wieku niespełna 10 lat. A potem były radio, telewizja, kino i maszyna do pisania. I tak stał się człowiekiem, którego jeśli się tylko raz zobaczy, czy usłyszy, to już na zawsze pozostaje w sercu.
Bo to jedyny w swoim rodzaju Fachowiec jest, tak bardzo dziś potrzebny: „Przez cały kraj idziemy dwaj, czy słońce, czy śnieżek, czy słota. Niezbędna jest – czy chce ktoś, czy nie – w pionie usług fachowa robota!” – śpiewał z Jonaszem Koftą.
Ciekawostka na miarę naszych czasów. Friedmann też zagrał w „Lalce”. Tej z Wokulskim, znaczy z Kamasem. Jerzym Kamasem. ![]()
Sprzedaż książek autora przed, w trakcie i po spotkaniu, będzie prowadziła Księgarnia Tumska.
Tu nie ma się co zastanawiać. Kredki, mazaki, farby, papier kolorowy, bibuły... Wszystko co Wam przyjdzie do głowy możecie wykorzystać, żeby stworzyć piękną, wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju kartkę Bożonarodzeniową. My już nie możemy doczekać się efektów.
Koniecznie przeczytajcie wszystkie plansze!!!
↓↓↓

W dniu 29.09.2026r. grupa przedszkolaków – Wiewiórki odwiedziła Filię biblioteczną w Nowych Proboszczewicach. Celem wycieczki było utrwalenie zasad korzystania z biblioteki oraz rozwijanie pasji czytelniczych. Dzieci zapoznały się z nowymi pozycjami książkowymi zakupionymi dla najmłodszych. Z pewnością zgłoszą się po nie z rodzicami w najbliższym czasie, gdyż książki bardzo się im spodobały.

Okazuje się, że do stworzenia własnego miniaturowego lasu potrzeba naprawdę nie tak znowu wiele. Wystarczą otwarte głowy, wrażliwe serduszka i rączki, nawet te nie zaprawione w boju. Właśnie taką paczkę udało nam się stworzyć w naszej Bibliotece, w której nie tylko pomieściliśmy najmłodsze dzieciaczki ze Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Starej Białej., ale i stworzone przez wyjątkowych gości ich własne małe dzieła sztuki.
Pełne ręce roboty miały też Ciocie Iza i Małgosia, bo to farbka potrzebna tu, bo pędzelek tam, bo suszarka do włosów, znaczy do grzybowych kapelutków, bo to i tamto. Jak to przy pracy z żywiołowymi dziećmi Dzieliły się przy tym wiedzą o lesie, jego mieszkańcach i co w tej opowieści najważniejsze wszelakiej roślinności, a ciekawostkami sypały jak z rękawa.
Wspomnieliśmy już o suszarce i kapelutkach? No tak. Oba elementy potrzebne były do wykonania przepięknych muchomorków, tych czerwonych z białymi kropkami. Możemy je przecież spotkać w lesie i są naprawdę śliczne, ale: - Nie wolno ich jeść, bo się można otruć! - przekrzykiwali się nasi goście.
Nie powiedzieliśmy im, że żeby powstały kapelusze Wujek Andrzej musiał ganiać po sklepach w poszukiwaniu odpowiednich opakowań do jajek. Zatem trochę też dzięki niemu muchomory w ogóle powstały. Gorzej że czterdzieści jajek leżących na biurku szuka teraz nowego właściciela
Och, to był piękny czas, pełen dobrego humoru i beztroskiej zabawy. I nikt się nie otruł.
Dziękujemy ![]()

Zarezerwujcie sobie czas, bo będzie się działo. To już nie jest jakieś tam zaproszenie podczas rozmów przy wypożyczaniu książek. Słowo ciałem się staje, a plan zbliżającego się Festiwalu Książek w Płocku, którego Gminna Biblioteka Publiczna w Starej Białej jest partnerem, zaprezentowany jest na grafice.
Polecamy też sobotnie spotkanie (godz. 15) z autorami nie tyle płockimi, ale przede wszystkim tymi mocno związanymi z naszą Biblioteką: Karoliną Joanną Poniatowską, Radosławem Lewandowskim, Mariuszem Nowakiem i Andrzejem Zarębskim.
Widzimy się za nieco ponad tydzień w NoveKino Przedwiośnie.

Wszystko już w sobotę 19 września na boisku w Bronowie-Zalesiu. Na imprezie organizowanej przez miejscową OSP atrakcji będzie mnóstwo, a wśród nich turniej piłkarski i pyszne jedzenie dla głodomorów. Zapraszamy, bo bawiąc się możemy pomóc!